Cena na półce nie mówi, czy produkt jest tani. Mówi tylko, ile zapłacisz przy kasie. Dopiero cena jednostkowa – sprowadzona do jednego kilograma, litra czy stu gramów – pozwala zestawić opakowania o różnej wielkości i zobaczyć, które naprawdę się opłaca.
Najczęstsza pułapka wygląda tak: mniejsze opakowanie kosztuje wyraźnie mniej, więc wydaje się tańsze. Kawa 500 g za 12,99 zł to 25,98 zł za kilogram. Ta sama kawa w opakowaniu kilogramowym za 24,99 zł wychodzi po 24,99 zł. Większe opakowanie kosztuje dwa razy więcej przy kasie, a mimo to jest tańsze o niecały złoty na kilogramie.
Sklepy mają obowiązek podawać cenę jednostkową obok ceny sprzedaży, ale w praktyce bywa ona wydrukowana najmniejszą czcionką na etykiecie, a czasem policzona dla innej jednostki niż sąsiedni produkt – jeden za 100 g, drugi za kilogram. Wtedy porównanie „na oko” przestaje działać.
Kalkulator sprowadza wszystko do jednej miary, którą wybierasz na górze. Możesz mieszać jednostki: wpisać jedno opakowanie w gramach, drugie w kilogramach, a przeliczenie wykona się samo. Gramów nie da się jednak porównać z litrami – to nie jest kwestia przelicznika, tylko dwóch różnych wielkości fizycznych, więc lista jednostek dopasowuje się do wybranego trybu.
Nazwy produktów są opcjonalne. Jeśli ich nie podasz, w wynikach pojawią się „Produkt 1” i „Produkt 2” – wystarczy, żeby się połapać, a przy półce nikt nie ma ochoty pisać.